Dziś w nocy śniło mi się,że widziałam jak na rynku w Twardogórze na ławce tuż pod ratuszem siedział jakis dziwny mężczyzna w kapeluszu. Wyglądał mi na Żyda a ja Żydów nie cierpię. W tym śnie podchodzę do niego jak i chcę go zrugać za fakt bycia Żydem a on okazał się być...Amiszem a nie Żydem!!! W tym śnie rozmawiało nam się nawet i miło i opowiadał mi o swojej kulturze jak się żyje bez lodówki czy innej elektroniki...
Po rozmowie z tym Amiszem szłam prosto i idąc koło Kościoła Matki Boskiej jakiejś tam w Twardogórze widziałam klepsydrę jakoby to znany Twardogórski pdf taki co to w dzieciach się lubuje zamiast w kobietach w swoim wieku to w moim śnie on niby umarł a pod kościołem zaczęły gromadzić się tłumy w tym i auta więc aby zobaczyć czy nie będzie afery wokół tego pdf-a schowałam się w tym śnie za autem jak się okazało najbliższego kolegi owego pdf-a.
Kolega tego pdf-a przez uchylone okno od swoje auta od pozycji kierowcy mówił mi,że bardzo żałuje kolegi jak i co ja się niby za jego autem chowam. No to poszłam dalej jak i wróciłam w tym śnie do domu. Taki oto sen dziś miałam. Mija ponad pół roku odkąd po raz ostatni tu pisałam na tymże oto blogu ale nie zapomniałam o tym by tu pisać. Tęsknię za jesienią a za rogiem wiosna. Zbliża się 9-ty kwietnie a co za tym idzie i w tym roku będzie to czwartek. Tak jak wtedy w 2015...
Tęsknię za jesienią. Nienawidzę wiosny jak i jestem obecnie w depresji. Nie da się zapomnieć. Nie da się żyć już nowym życiem po wszystkim. Nie tak wyobrażałam sobie swoje "nowe życie" ale to jest życie dzielące się na "przed" i "po"...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz